piekny kotek,piekny kotek,piekny kotek .
piekny kotek,piekny kotek,piekny kotek .
Alinka, juz znalazłam. Oto "moja" kotka( moja, bo bardziej mnie lubiła niz własna panią)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7a7a283268832800.html
W realu ma naprawdę niebieskie futerko, zdjęcie tego nie oddaje. :)
Arabasiu, slońce ty moje, odpuść, to "buahahaha", bo mnie to ze smokiem wawelskim sie kojarzy. :D
Jak kto głupi, to twojego humoru nie zrozumie, ale ci mądrzy łapią, kiedy żartujesz, a kiedy nie.
Ja łapię i wiele innych osób też. A jak ktos nie łapie, to jego problem , nie twój. :)
Please.....
Albo używaj emoticonów. No, jak ktoś i tych nie zrozumie, to kiep - i to też nie twoje zmartwienie i nie twój problem, tylko czytającego. :)
Wiem o czym mówisz. Nie wiem na czym to polega ale wszyscy zauważyli, że jest między nami jest coś szczególnego. Kicia zachowuje się czasem jak psiak albo małe dziecko. Przybiega na zawołanie, przychodzi na górkę, kładzie obok mnie, przewraca na grzbiet i patrzy tymi wielkimi zielonymi ślepskami jakby chciała powiedzieć " podrap mnie po brzuszku bo tak mi smutno dzisiaj". Ostatnio przeziębiłam się i naprawdę czułam się podle . Kicia cały czas mnie obserwowała, kładła obok mnie, czasem podczołgiwała się na wysokość głowy i zaglądała w oczy. Była najwyraźniej zatroskana.
Arabasiu, slońce ty moje, odpuść, to "buahahaha", bo mnie to ze smokiem wawelskim sie kojarzy. :D
Jak kto głupi, to twojego humoru nie zrozumie, ale ci mądrzy łapią, kiedy żartujesz, a kiedy nie.
Ja łapię i wiele innych osób też. A jak ktos nie łapie, to jego problem , nie twój. :)
Please.....
Albo używaj emoticonów. No, jak ktoś i tych nie zrozumie, to kiep - i to też nie twoje zmartwienie i nie twój problem, tylko czytającego. :)
A i charakter zaje....isty.
Nigdy mnie nie drapnęła, była tak delikatna jak księżniczka, nawet, jak ją czesałam, czego nienawidziła. Spała ze mna w łóżku ( i mam gdzieś opinie higienistów). :)
My kociary tak mamy te opinie i nie tylko higienistów:-)))) Kocham koty mamy w domu 2 Micka eleganta i Luske z jednym oczkiem.
A i charakter zaje....isty.
Nigdy mnie nie drapnęła, była tak delikatna jak księżniczka, nawet, jak ją czesałam, czego nienawidziła. Spała ze mna w łóżku ( i mam gdzieś opinie higienistów). :)
A co sie stało z drugim oczkiem? Choroba, czy zły człowiek skrzywdził zwierzaka?
Te biedactwa podwórkowe, to często padają ofiara różnych złych gówniarzy.
Babcia o swojej kotce mówi, że z niej jest prawdziwa diwa i byle kogo nie lubi. Swoimi względami obdarza tylko osoby wyjątkowo dobre i sympatyczne. Twierdzi, że ona to wyczuwa i właśnie jej zawdzięczam zmianę nastawienia babci do mnie, zaufała kotce. W końcu znają się już całe dziewięć lat.
Opisze Ci i zdjecie załącze to biedny maly koteczek jeszcze ślepy został wyrzucony w zarośla tarniny.Maz był pozno na spacerze z nasza sunia (labradorka) i ona wyciagneła go tych krzakow.Akurat byłam w domu udało sie ja uratować, ale oczko straciła.Poszukam zdjecia malutka była bardzo, taka kruszynka.A teraz rzadzi w domu bardziej niz ja:):):)
O jejku, jesteś głodna????
Potrzebujesz szybkiego zastrzyku glukozy przed snem.
Solidna łycha miodu albo banan dadzą radę, dostarczą szybkiej glukozy do mózgu, co powinno ułatwić zaśnięcie. Nawet batonik, slodycze, cokolwiek, co dostarczy szybkiej energii. Jakis szybki węglowodan.
Mózg, zasypiając, potrzebuje glukozy!
Doskonale cię rozumiem.
Byłam rok temu w Bawarii, u babki, która była dość wredna, ale miala pięknego kota, którego pokochałam - i który pokochał mnie. To była cudna kotka, rasowa ( rosyjski niebieski), ale to nieważne, bo najbardziej i tak kocham buraski mieszańce.
Nasz związek był magiczny. :)
Koty mnie uwielbiają, nawet te nieśmiałe czy zdziczałe.
Nie wiem dlaczego. Może czują we mnie pokrewną duszę - samotniczą, indywidualną, niezależną.
Bo z psami to juz różnie bywa.
Jak znajdę gdzieś zdjęcia tej kotki, to wkleję. :)
Ten mój mało sympatyczny babiszon też mnie zaakceptowal dopiero wtedy, kiedy zaakceptowała mnie jej kotka. Nawet nie była zazdrosna o względy, którymi mnie to cudne stworzenie obdarzyło, wręcz przeciwnie, podobało jej się to. Na plus musze to tej kobiecie zapisać. :)
Była zadowolona,że dbam o kotkę,że mam z nią świetny kontakt.