Zmiana rodziny - nasze dylematy

01 czerwca 2017 21:38 / 3 osobom podoba się ten post
florado

Tak nie jesteśmy przygotowani na mycie w łóżku bo tego nigdy nie robiliśmy ale tak można się tego nauczyć jeśli ma się odpowiednie łóżko

Na kazdym łóżku mozna sie tego nauczyć.Popatrz na filmy na Yuo Tube.Jest tam ich sporo i nawet pokazuja jak umyc glowe nie posiadajac dmuchanego basenu
01 czerwca 2017 21:40 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Na kazdym łóżku mozna sie tego nauczyć.Popatrz na filmy na Yuo Tube.Jest tam ich sporo i nawet pokazuja jak umyc glowe nie posiadajac dmuchanego basenu

oczywiście popatrzę
01 czerwca 2017 21:42 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

ale jaja.Oni wyraznie chca aby Pdp przeszedł na ta druga lepsza strone jak tylko szybko sie da,bo pewnie do podziału zostalo coś.
Szkoda tylko ze rodzina to sadyści i chca aby odszedł w bólu

A najtragiczniejsze w tym wszystkim , jest to , że jedna z córek ,jak pisze Florado to pielęgniarka..Te niemieckie " dzieciątka"
01 czerwca 2017 21:50
florado

oczywiście popatrzę

tylko , że my nie przyjechaliśmy do osoby leżącej
01 czerwca 2017 21:57 / 2 osobom podoba się ten post
Sandro...serce Ty moje....jak długo pracujesz w opiece? Chyba krotko, bo gdybyś pracowała dłuzej, to wiedziałabyś, że rodziny niemieckie zupełnie inaczej podchodzą do lekarzy. Tam nie ma tak jak u nas, że jak jeden nie pomoże to wzywa się drugiego, trzeciego, docenta, profesora aż do skutku. Tutaj jak jest lekarz rodzinny to jest również do niego ogromne zaufanie. Nie zmienia się tutaj lekarzy, choć u mojej PDP doprowadziłam do tego. Moja PDP miała na moje marne oko zapalenie oskrzeli, to doktor kazał dawac paracetamol. Nagrałam ją na dyktafon jak charczy i kaszle, to wówczas jakis inhalator przepisał. No niby pomogło, ale nie wiem czy nie bardziej syrop z cebuli , czosnku i buraka, ktory jej zrobiłam. Jak ,,wsiadłam" na syna PDP, że ona potrzebuje ratunku, antybiotyku i normalnego lekarza, to mi odpowiedział, że lekarza wezwał i nic więcej zrobić nie może. Jest inzynierem mechanikiem , a nie lekarzem. Kropka.
Tak tutaj jest, po prostu. Jedyne co Fiorado moze zrobić, to porozmawiać z rodziną, poprosic o udogodnienia do obsługi obłoznie chorego i to wszystko. Powinna zagrozić odejsciem, jeśli nie dostanie liftu i innych potrzebnych rzeczy. Powstaje tylko pytanie..czy mogą sobie na to finansowo pozwolić.
01 czerwca 2017 22:03 / 3 osobom podoba się ten post
florado

tylko , że my nie przyjechaliśmy do osoby leżącej

Florado, jeśli dacie radę tam pracować, to ja na Waszym miejscu zrobiłabym tak:
1.mail do agencji, że warunki pracy się zmieniły i w związku z tym, oczekujecie podwyżki.
2.konkretna rozmowa z rodziną, że mają zorganizować lift, krankenbett i wszystko co potrzebne, aby nalezycie zająć się PDP.
3.Alternatywnie, można się upomnieć o dodatkowa gratyfikację finansową u rodziny bezposrednio, bo jak zrobi to firma , to i tak pewnie niewiele z tego trafi na wasze konto.
4.w przypadku braku mozliwosci porozumienia i ustalenia nowych warunków pracy i wynagrodzenia, zmienic miejsce pracy.
Masz internet jak widać, daj ogłoszenie ze małzenstwo szuka pracy w opiece. To nic zobowiązującego, a zobaczysz jaki będzie odzew.
Działaj dziewczyno, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi, a zdrowie masz jedno!
01 czerwca 2017 22:12
doda1961

Florado, jeśli dacie radę tam pracować, to ja na Waszym miejscu zrobiłabym tak:
1.mail do agencji, że warunki pracy się zmieniły i w związku z tym, oczekujecie podwyżki.
2.konkretna rozmowa z rodziną, że mają zorganizować lift, krankenbett i wszystko co potrzebne, aby nalezycie zająć się PDP.
3.Alternatywnie, można się upomnieć o dodatkowa gratyfikację finansową u rodziny bezposrednio, bo jak zrobi to firma , to i tak pewnie niewiele z tego trafi na wasze konto.
4.w przypadku braku mozliwosci porozumienia i ustalenia nowych warunków pracy i wynagrodzenia, zmienic miejsce pracy.
Masz internet jak widać, daj ogłoszenie ze małzenstwo szuka pracy w opiece. To nic zobowiązującego, a zobaczysz jaki będzie odzew.
Działaj dziewczyno, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi, a zdrowie masz jedno!

Wszystko , co tu napisałaś ma rację bytu , ale tylko wtedy kiedy jest z kim porozmawiać.
Wnioskując z opisu Florado , ten beton jest nie do ugryzienia. 
01 czerwca 2017 22:13
doda1961

Florado, jeśli dacie radę tam pracować, to ja na Waszym miejscu zrobiłabym tak:
1.mail do agencji, że warunki pracy się zmieniły i w związku z tym, oczekujecie podwyżki.
2.konkretna rozmowa z rodziną, że mają zorganizować lift, krankenbett i wszystko co potrzebne, aby nalezycie zająć się PDP.
3.Alternatywnie, można się upomnieć o dodatkowa gratyfikację finansową u rodziny bezposrednio, bo jak zrobi to firma , to i tak pewnie niewiele z tego trafi na wasze konto.
4.w przypadku braku mozliwosci porozumienia i ustalenia nowych warunków pracy i wynagrodzenia, zmienic miejsce pracy.
Masz internet jak widać, daj ogłoszenie ze małzenstwo szuka pracy w opiece. To nic zobowiązującego, a zobaczysz jaki będzie odzew.
Działaj dziewczyno, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi, a zdrowie masz jedno!

Jeszcze spróbuję pogadać z rodziną , może coś wskuram? i będę działać dalej. A gdzie najlepiej dać ogłoszenie >? bo pytałam już w róznych agencjach i nie mają zbyt wielu zleceń dla par. Z agencją już poprzednio negocjowałam warunki , bo co przyjedziemy to jest gorzej ale nic z tego jesteście po to w dwóch żeby sobie poradzić.
01 czerwca 2017 22:14
No a córa pielęgniarka widzi cały świat w tym doktorze
01 czerwca 2017 22:15 / 2 osobom podoba się ten post
Alaska

Wszystko , co tu napisałaś ma rację bytu , ale tylko wtedy kiedy jest z kim porozmawiać.
Wnioskując z opisu Florado , ten beton jest nie do ugryzienia. 

No tak, ale jak się nie porozmawia, to się nic nie wyjasni. Prawda?
Natomiast jak się porozmawia, to wtedy wiadomo co robić dalej. Nawet jak się nie zna zbyt dobrze języka, to mozna sobie taką rozmowę przygotować za pomocą słownika, czy tłumacza internetowego, no bez jaj. To co mają robić? Czekać, aż sie problem sam rozwiąże? Samo się nic nie rozwiązuje!
01 czerwca 2017 22:19
doda1961

No tak, ale jak się nie porozmawia, to się nic nie wyjasni. Prawda?
Natomiast jak się porozmawia, to wtedy wiadomo co robić dalej. Nawet jak się nie zna zbyt dobrze języka, to mozna sobie taką rozmowę przygotować za pomocą słownika, czy tłumacza internetowego, no bez jaj. To co mają robić? Czekać, aż sie problem sam rozwiąże? Samo się nic nie rozwiązuje!

rozmawiałam już z tą niby fajną córką i narazie brak odzewu jest jak jest. a to że czekają aż ojciec odejdzie wywnioskowałam już dawno. Nie spodziewali się że będzie tak długo żył . A pozwolić sobie na udogodnienia według mnie mogą tylko żal im kasy takie mam wrazenie
01 czerwca 2017 22:20 / 3 osobom podoba się ten post
florado

No a córa pielęgniarka widzi cały świat w tym doktorze

A Ty? Jak Ty widzisz dalej swoją prace tam? Będziecie dzwigać na rękach 100 kg? Znosić afronty i krzyki? Patrzeć na cierpienie chorego człowieka?
Tylko dlatego, że córeczka wierzy w doktora? Niech sobie w niego wierzy, ale nie zmienia to faktu, że potrzebujecie niezbędnych urządzeń do transferu chorego, do jego codziennej toalety i egzystencji. Tu lekarz nie ma nic do tego. Co najwyzej powinien wypisac receptę na lift i inne rzeczy, bo chyba tak to się tutaj odbywa. Ja nie mam doświadczenia z takimi przypadkami, mimo 6 lat pracy w opiece, ale...do cholery chyba jakieś standardy obowiązują przy tak cięzko chorym  i niemobilnym człowieku? Firma za Ciebie nic nie zalatwi. Jak sobie sama nie pomożesz, to nikt Ci nie pomoże.
01 czerwca 2017 22:23 / 1 osobie podoba się ten post
florado

rozmawiałam już z tą niby fajną córką i narazie brak odzewu jest jak jest. a to że czekają aż ojciec odejdzie wywnioskowałam już dawno. Nie spodziewali się że będzie tak długo żył . A pozwolić sobie na udogodnienia według mnie mogą tylko żal im kasy takie mam wrazenie

Czy PDP ma Pflegestuffe? Jesli tak to jaką? Przecież za wiele rzeczy płaci Kasa Chorych, a nie rodzina. Naciskaj na nich, skoro chcecie tam zostać.
Moja PDP ma wszystko co tylko mozliwe i za wszystko zapłaciła AOK.Tylko lekarz musi receptę wypisać czy zapotrzebowanie.
01 czerwca 2017 22:24 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

A Ty? Jak Ty widzisz dalej swoją prace tam? Będziecie dzwigać na rękach 100 kg? Znosić afronty i krzyki? Patrzeć na cierpienie chorego człowieka?
Tylko dlatego, że córeczka wierzy w doktora? Niech sobie w niego wierzy, ale nie zmienia to faktu, że potrzebujecie niezbędnych urządzeń do transferu chorego, do jego codziennej toalety i egzystencji. Tu lekarz nie ma nic do tego. Co najwyzej powinien wypisac receptę na lift i inne rzeczy, bo chyba tak to się tutaj odbywa. Ja nie mam doświadczenia z takimi przypadkami, mimo 6 lat pracy w opiece, ale...do cholery chyba jakieś standardy obowiązują przy tak cięzko chorym  i niemobilnym człowieku? Firma za Ciebie nic nie zalatwi. Jak sobie sama nie pomożesz, to nikt Ci nie pomoże.

obiecuję że spróbuję jeszcze raz najlepiej jak synalek przyjedzie bo to on się zajmuje finansami . i napisze co udało mi się z nich wydusić
01 czerwca 2017 22:26 / 1 osobie podoba się ten post
florado

Jeszcze spróbuję pogadać z rodziną , może coś wskuram? i będę działać dalej. A gdzie najlepiej dać ogłoszenie >? bo pytałam już w róznych agencjach i nie mają zbyt wielu zleceń dla par. Z agencją już poprzednio negocjowałam warunki , bo co przyjedziemy to jest gorzej ale nic z tego jesteście po to w dwóch żeby sobie poradzić.

No chyba na Poloniuszu albo na Pajęczynie. Ja wiem, że tak mówią i że skoro jesteście we dwoje, to wysyłają Was do ciężkich przypadków, no ale przeciez są mozliwości, żeby jakoś ułatwić pracę opiekunom. Spróbuj porozmawiać stanowczo , acz grzecznie z rodziną jeszcze raz i powiedz, że potrzebujecie specjalistycznego sprzętu do obsługi PDP. Wspołczuje Wam, jak słowo daję, prze....e :(