Tak nie jesteśmy przygotowani na mycie w łóżku bo tego nigdy nie robiliśmy ale tak można się tego nauczyć jeśli ma się odpowiednie łóżko
Tak nie jesteśmy przygotowani na mycie w łóżku bo tego nigdy nie robiliśmy ale tak można się tego nauczyć jeśli ma się odpowiednie łóżko
Na kazdym łóżku mozna sie tego nauczyć.Popatrz na filmy na Yuo Tube.Jest tam ich sporo i nawet pokazuja jak umyc glowe nie posiadajac dmuchanego basenu
ale jaja.Oni wyraznie chca aby Pdp przeszedł na ta druga lepsza strone jak tylko szybko sie da,bo pewnie do podziału zostalo coś.
Szkoda tylko ze rodzina to sadyści i chca aby odszedł w bólu
oczywiście popatrzę
tylko , że my nie przyjechaliśmy do osoby leżącej
Florado, jeśli dacie radę tam pracować, to ja na Waszym miejscu zrobiłabym tak:
1.mail do agencji, że warunki pracy się zmieniły i w związku z tym, oczekujecie podwyżki.
2.konkretna rozmowa z rodziną, że mają zorganizować lift, krankenbett i wszystko co potrzebne, aby nalezycie zająć się PDP.
3.Alternatywnie, można się upomnieć o dodatkowa gratyfikację finansową u rodziny bezposrednio, bo jak zrobi to firma , to i tak pewnie niewiele z tego trafi na wasze konto.
4.w przypadku braku mozliwosci porozumienia i ustalenia nowych warunków pracy i wynagrodzenia, zmienic miejsce pracy.
Masz internet jak widać, daj ogłoszenie ze małzenstwo szuka pracy w opiece. To nic zobowiązującego, a zobaczysz jaki będzie odzew.
Działaj dziewczyno, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi, a zdrowie masz jedno!
Florado, jeśli dacie radę tam pracować, to ja na Waszym miejscu zrobiłabym tak:
1.mail do agencji, że warunki pracy się zmieniły i w związku z tym, oczekujecie podwyżki.
2.konkretna rozmowa z rodziną, że mają zorganizować lift, krankenbett i wszystko co potrzebne, aby nalezycie zająć się PDP.
3.Alternatywnie, można się upomnieć o dodatkowa gratyfikację finansową u rodziny bezposrednio, bo jak zrobi to firma , to i tak pewnie niewiele z tego trafi na wasze konto.
4.w przypadku braku mozliwosci porozumienia i ustalenia nowych warunków pracy i wynagrodzenia, zmienic miejsce pracy.
Masz internet jak widać, daj ogłoszenie ze małzenstwo szuka pracy w opiece. To nic zobowiązującego, a zobaczysz jaki będzie odzew.
Działaj dziewczyno, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi, a zdrowie masz jedno!
Wszystko , co tu napisałaś ma rację bytu , ale tylko wtedy kiedy jest z kim porozmawiać.
Wnioskując z opisu Florado , ten beton jest nie do ugryzienia.
No tak, ale jak się nie porozmawia, to się nic nie wyjasni. Prawda?
Natomiast jak się porozmawia, to wtedy wiadomo co robić dalej. Nawet jak się nie zna zbyt dobrze języka, to mozna sobie taką rozmowę przygotować za pomocą słownika, czy tłumacza internetowego, no bez jaj. To co mają robić? Czekać, aż sie problem sam rozwiąże? Samo się nic nie rozwiązuje!
No a córa pielęgniarka widzi cały świat w tym doktorze
rozmawiałam już z tą niby fajną córką i narazie brak odzewu jest jak jest. a to że czekają aż ojciec odejdzie wywnioskowałam już dawno. Nie spodziewali się że będzie tak długo żył . A pozwolić sobie na udogodnienia według mnie mogą tylko żal im kasy takie mam wrazenie
A Ty? Jak Ty widzisz dalej swoją prace tam? Będziecie dzwigać na rękach 100 kg? Znosić afronty i krzyki? Patrzeć na cierpienie chorego człowieka?
Tylko dlatego, że córeczka wierzy w doktora? Niech sobie w niego wierzy, ale nie zmienia to faktu, że potrzebujecie niezbędnych urządzeń do transferu chorego, do jego codziennej toalety i egzystencji. Tu lekarz nie ma nic do tego. Co najwyzej powinien wypisac receptę na lift i inne rzeczy, bo chyba tak to się tutaj odbywa. Ja nie mam doświadczenia z takimi przypadkami, mimo 6 lat pracy w opiece, ale...do cholery chyba jakieś standardy obowiązują przy tak cięzko chorym i niemobilnym człowieku? Firma za Ciebie nic nie zalatwi. Jak sobie sama nie pomożesz, to nikt Ci nie pomoże.
Jeszcze spróbuję pogadać z rodziną , może coś wskuram? i będę działać dalej. A gdzie najlepiej dać ogłoszenie >? bo pytałam już w róznych agencjach i nie mają zbyt wielu zleceń dla par. Z agencją już poprzednio negocjowałam warunki , bo co przyjedziemy to jest gorzej ale nic z tego jesteście po to w dwóch żeby sobie poradzić.