MychaJa mam PDP z parkinsonem ale albo jest to początek drogi albo spokojny przebieg choroby. Raczej bym obstawiała początek drogi. Jest spokojny, jasny umysł a jak będzie dalej to nie wiem. Ma zachwiania, czasami słabnie ( krążenie ) i takie tam ale jak na razie jest ok.
Moja juz na Parkinsona choruje ponad około 30 lat, umysł ma jasny, tylko podły charakter. Ona przez te wszystkie lata nie potrafiła zaakceptowac u siebie tej choroby, pogodzic sie z nią, według niej wszyscy sa winni ze jest chora, płacz i jęk, tysiace pytan dziennie, dlaczego ona? Wszyscy sa żli, ja najgorsza, bo nie chlipie razem z nią.
Jeszcze przed wylewem probowala byc miła, czasami udawalo jej sie byc nawet dobra, widzialam, ze ciezko jej bylo, bo ona zawsze nad cała rodzina dominowała, wzsyscy przy niej na rzęsach musieli chodzic(kasa). Ja juz na poczatku nie dalam sobie w kasze dmuchac, zmienila sie, teraz jest gorsza niz była przedtem.