No wówczas z więzienia trudno byłoby reżyserować taki film :-)).
Dobry lub bardzo dobry aktor, wcielając się w rolę, którą gra, potrafi nawet i w więzieniu przesiedzieć. /dla roli schudnąć, przytyć itp./.
Jego dusza artysty wówczas i widzi i czuje tak, jak człowiek zza krat.
Ale to już zupełnie inna bajka, chociaż przykład należy brać z najlepszych-podobno ;-))