03 sierpnia 2023 21:16 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanutaJa w Niemczech nauczyłam sie może nie tyle spać co "letargowac" w dzień. Kładłam się gdzies w pobliżu pdp gdy ta spała. Troche mi to pomagało. Może warto spróbować... ?)))
No ja mam tak, że jak już się zerwę i idę sprawdzić do podopiecznego, co się stało, to wracam do ciepłego jeszcze łóżka i już sen nie wraca..Drzemię do rana. Dlatego wywalczyłam też ten Melperon..Teraz jak was czytam, to uświadamiam sobie, że już kilka tygodni dziadek był nadpobudliwy i przede wszystkim budził po nocach, bo dnie przesypia w większości...Za to popołudniami, albo przed wieczorem budził się w nim jakiś agresor..Szukał drażliwego tematu, żeby tylko się pokłócić. Na szczęście jakoś udawało mi się nie dopuszczać do "burzy", ale nerwówka była nieraz..Rodzina informowana na bieżąco. W końcu trafił do szpitala i diagnoza woda w płucach. Ma 98 lat...Dzień niepodobny jeden do drugiego. Czasem jest jak dziecko, czasem jak wilk...Niby nie ma demencji, ale teraz już ciągle pyta jaki to dzień i myli mu się pora dnia...Coś się zmienia w głowie..