Oleńko przesyłam Ci zdjęcia wózka jakiego zażyczyła sobie moja córa jak zostanie mamusia .Co prawda na razie jeszcze się nie zanosi ale podesłała mi foto .....hihii. Moze i Tobie się spodoba :-) Oczywiście dla chłopca inny kolor :-)

Oleńko przesyłam Ci zdjęcia wózka jakiego zażyczyła sobie moja córa jak zostanie mamusia .Co prawda na razie jeszcze się nie zanosi ale podesłała mi foto .....hihii. Moze i Tobie się spodoba :-) Oczywiście dla chłopca inny kolor :-)
Wiesz co, strasznie mi sie ta strona otwiera...pewnie wiele babć teraz chce pogłębić swoją wiedzę na temat wózków haha - dzięki, spróbuję jeszcze później, pa
Bardzo ładny i trochę podobny do tych z przed 30 lat:laska2:
Jest piękny i kosztuje fortunę................... Przejrzałam niemieckie katalogi i tu jest trochę tańszy ,wiec zaczęłam odkładać pieniądze :-)
Uważaj na te moderne, czasem są beznadziejne w praktyce.
Jestem babcią 5- letniej wnuczki,
przeszłam przez wszystko i w miarę jestem na bierząco,
od kolek brzusznych po pierwsze śmiechy, piękny czas..............
Oglądałam wczoraj DDTVN - Anna Ibisz pokazywała wózki, te od 4 tyś.w zwyż. Wszystkie piękne ale czy praktyczne? Czy wytrzymałe? Wałbrzych to już góry, mieszkam pod Książem gdzie są wspaniałe trasy spacerowe. Ale to nie asfalt, nie podłoga w hipermarkecie... A że mam teraz czas to oglądam...oglądam... I jeszcze te dodatki...bujaczki, przewijaczki... Czemu ja się tak wcześnie urodziłam??? Moja córka to rocznik 81 gdzie królowały kartki i wszystko się zdobywało. Pracowałam wtedy w biurze podróży i miałam większe możliwości niż inne młode mamy :) Mój Boże... nawet smoczek i puder miałam z DDR...Wszystko miałam z DDR... potem jeszcze z Czechosłowacji u nas można było ładne ciuszki kupić. Stało sie w stanie wojennym po bramach, robiło listy społeczne... a potem pani ekspedientka wpisywała wszystko do książeczki zdrowia dziecka... nawet ser żółty...
A miałaś słynną kaszkę z Czech:-) bo mnie przywoziła kuzynka
Pewnie :) I do tego taki specjalny śpiworek do wózka - też u nich kupiony :) U nas wtedy królowały jeszcze beciki a ja miałam taki piękny, granatowy z białym "misiem". Dałam go póżniej kuzynce z Poznania - wszyscy pytali co to i skąd to cudo :):):)
Jestem też Babcią 11 letniej wnusi i 5 letnich bliznaków:) przeszłam wszystko potrójnie a z blizniakami byłam 2,5 roku non stop to kolki i zaparcia i wszystkie dolegliwości mam opanowane ale czas był przecuuuuuuuuudowny:-)
dusze sie !! hahaha
Tak Michasiu, lepsza jesteś, bogatsza...... :-):-):-)
Mam tylko jedną wnuczkę i siedziałam z nią non stop przez 2 lata.
Odpracowałam sobie ten czas, który kiedyś nie dalam mojej córce bo musiałam pracować.
Były babcie, nianie (cudowne kobity) a mnie ciągle nie było ...
Ile pięknych spraw mi wtedy uciekło przy rozwoju mojej córki .......
Odbiłam to sobie przy wnuczce.
Miałam prawdziwą radochę przyglądać się z dnia na dzień jak rozwija się i rośnie mały człowieczek.
Z pierwszą córką byłam w domu 18 miesięcy. Do pracy wróciłam jak już umiała sikać do nocnika. Zajęła się nią babcia, która przeszła na wcześniejszą emeryturę. Mama była nauczycielką więc oddałam swą pierworodną w fachowe ręce :). Po siedmiu latach (i 2 godzinach) urodziłam drugą córcię. Od tego czasu "nie pracuję" zawodowo :):):) Właściwie to teraz, z perspektywy czasu widzę, że udało mi się stworzyć prawdziwy dom! Moje dzieci miały mamę w domu, nie biegały z kluczem na szyi czy nie siedziały na świetlicy. Woziłam na basen, języki, kółko teatralne... A oprócz tego zajmowałam się najpierw umierającym na raka tatą a potem mamą... Teraz bardzo sie cieszę, że podobnie jak Ty będę mogła patrzeć jak rosnie mój wnusio :):):) Oby tylko wszystko dobrze poszło!!!!
Tak Michasiu, lepsza jesteś, bogatsza...... :-):-):-)
Mam tylko jedną wnuczkę i siedziałam z nią non stop przez 2 lata.
Odpracowałam sobie ten czas, który kiedyś nie dalam mojej córce bo musiałam pracować.
Były babcie, nianie (cudowne kobity) a mnie ciągle nie było ...
Ile pięknych spraw mi wtedy uciekło przy rozwoju mojej córki .......
Odbiłam to sobie przy wnuczce.
Miałam prawdziwą radochę przyglądać się z dnia na dzień jak rozwija się i rośnie mały człowieczek.
Bogatsza w doświadczeniu tak, lepsza nie bo kazda Babcia kocha bardzo bardzo bardzo. Ja tak jak Ty nie dałam czasu dzieciom tyle jaki był małe i przy wnukach chciałam to nadrobić i poczwórnie doswiadczałam radości i zmartwień.Szkoda że tylko przy wnukach chociaz dzieci wyrosły na porzadnych ludzi lecz niedosyt zostaje że nie dało się więcej.:zalamka2: