• Czy Polska i Niemcy są w stanie walczyć z pracą "na czarno"?

    Data dodania: 24 marca 2016 2016

    Nowelizacja ustawy polegać ma przede wszystkim na wprowadzeniu pisemnego potwierdzenia na piśmie podstawowych ustaleń związanych z zawarciem umowy o pracę – jeszcze zanim pracownik zostanie dopuszczony do pracy.

    Skąd bierze się szara strefa na rynku pracy?
    Częstokroć osoby długotrwale bezrobotne decydują się na podjęcie nielegalnego zatrudnienia, z braku innej – legalnej – pracy. Nie mając innego wyboru – muszą skądś czerpać zyski by wyżywić siebie i rodzinę. Często zdarza się, że „na czarno” mogą zarobić więcej, niż w przypadku pracy na umowie. Nie przysługują im wówczas żadne świadczenia, ale skoro są ubezpieczeni jako bezrobotni, to niespecjalnie im to przeszkadza.

    Centrum Informacyjne Rządu przedstawiło raporty sporządzone przez Państwową Inspekcję Pracy, które jasno wskazują na sytuację na polskim rynku pracy: nielegalne zatrudnianie pracowników stwierdzono, podobnie jak w 2013, w 18 na 100 skontrolowanych podmiotach. Według przedstawionych sprawozdań kontrola legalności zatrudnienia wykazała uchybienia w co drugim spośród 24 tys. podlegających inspekcji podmiotów. W 20% ze skontrolowanych firm ujawniono nielegalne zatrudnienie, bądź inną nielegalną działalność zarobkową.

    Mimo wszystko, jak wykazują statystki, na przestrzeni ostatniej dekady skala zjawiska pracy w szarej strefie się obniżyła. Jak wynika z badania GUS, w 2014 r. "na czarno" pracowało w Polsce około 711 tys. osób. Dziesięć lat wcześniej było to aż 1,3 mln osób. W 2014 r. zatrudnienie poza formalną gospodarką znalazło 4,5% wszystkich pracujących. Zaznaczyć należy, że są to dane oficjalne.

    Praca na czarno” w danych statystycznych, to nie do końca pojęcie jednoznaczne. Czasami ma charakter doraźny i krótkotrwały – nie jest zatem głównym źródłem dochodu dla pracowników. W szarej strefie pracują wszystkie pokolenia Polaków, od młodzieży po osoby w wieku emerytalnym. Największy odsetek - 27% - stanowią osoby w wieku 45-59 lat. W Polsce szara strefa generuje sporo miejsc pracy, ale głównie dla osób niewykwalifikowanych – szacuje się, że około 58% pracowników zatrudnionych nielegalnie, posiada wykształcenie na poziomie podstawowym, lub średnim – zawodowym. Wśród nich dominują głównie mężczyźni – przeważnie mieszkańcy wsi i małych miejscowości.

    Nowa regulacja prawna wg. rządu miałaby służyć ograniczeniu zatrudniania pracowników w szarej strefie oraz przyczynić się do ochrony ich praw w myśl stosunku pracy.  Miałaby także umożliwić korzystanie im z ochrony gwarantowanej przez zapisy ubezpieczeń społecznych (np. z publicznej służby zdrowia czy płatnego urlopu wypoczynkowego).

    A jak sytuacja wygląda w opiece w Niemczech?
    Według badań DIP (Niemiecki Instytut Badań Stosowanych nad Opieką Zdrowotną), półtora miliona ludzi w Niemczech korzysta z usług opieki domowej, z czego około 10% opiekunek stanowią Polki. Ile z nich pracuje legalnie, a ile na czarno –  nie jest to możliwe do oszacowania. Do roku 2011 praca polskiej opiekunki w Niemczech, na zasadach zgodnych z prawem, była w zasadzie niemożliwa. Obecnie wiele opiekunek osób starszych jeździ do Niemiec bazując na legalnym zatrudnieniu. Różnica w wynagrodzeniach pomiędzy zatrudnionymi nielegalnie (gdzie rodzina nie musiała opłacać podatków, ZUSu i ubezpieczenia zdrowotnego) była w przeliczeniu netto wyższa. Obecnie istnieje możliwość podjęcia pracy legalnej w Niemczech; zarówno przez polskiego, jak i niemieckiego pośrednika oraz bezpośrednio u rodziny podopiecznego (Minijob lub działalność własna – Gewerbe).

    Niemieckie społeczeństwo się starzeje. Obecnie nasi zachodni sąsiedzi przeznaczają na opiekę domowa łącznie około 1,3 miliarda euro w ciągu roku, a według szacunków – do 2020 r. będzie to 2 mld. euro. Coraz większa liczba kontroli Finannzamt oraz FKS (jednostka uprawniona do przeprowadzania kontroli „Praca na czarno”) powodują że , coraz mniej Polek decyduje się na pracę "na czarno". Większość niemieckich rodzin stara się o spełnienie wszystkich prawnych wymagań w zatrudnianiu opiekunek – z tego powodu rośnie liczba legalnych ofert pracy na umowę, gwarantującą świadczenia socjalne i emeryturę. W dniu dzisiejszym w Niemczech, opieki wymaga 2,4 mln osób, a według prognoz w 2050 r. może to być około 4,7 mln.

    Legalna praca opiekunki w Niemczech niestety napotyka na coraz to większe bariery. Niemcy chcą ograniczenia dla pracowników tymczasowych. Minister Pracy i Spraw Socjalnych chce wprowadzić maksymalny okres zatrudnienia do 18 miesięcy, wysokie kary oraz wyrównanie stawek. W nowym projekcie minister Andrei Nehles oznacza to dla pracowników zatrudnionych przez niemieckie firmy, że po upływie (najpóźniej) 9 miesięcy od rozpoczęcia pracy pracownicy tymczasowi mają otrzymać takie same stawki jak pracownicy stali (zasada zrównania wynagrodzenia Equal Pay). Zaś pracodawców, którzy nie dostosują się do nowych przepisów mają spotkać wysokie kary, do 30 tys. euro.

    Wprowadzenie nowej ustawy wiąże się z szerokimi konsekwencjami dla całego niemieckiego rynku pracy. Już dziś ekonomiści i eksperci rynku pracy alarmują, że osoby bezrobotne będą miały znacznie ciężej ze znalezieniem nowego zatrudnienia. Obecnie co trzecia oferta w urzędach pracy, to praca tymczasowa. Dla osób niepracujących – to jedyna szansa na jakąkolwiek pracę. Zaś dostosowanie się do nowych przepisów może się skończyć dla wielu niemieckich pracodawców  upadłością, zaś na rynku pracy znów może wzrosnąć szara strefa.

    Brak komentarzy do tego artykułu.

    Bądź pierwszy !

9 użytkowników online

  • Barbara niepowtarzalna
  • Benita
  • HRInvestment
  • Geronimo
  • teresadd
  • Mycha
  • Prohelp24
  • Ann1967
  • michasia

Reklama